05.01.2012 :: 18:46 | Link | Komentuj (3)
Jest czwartkowe styczniowe popołudnie. Kawa i wino. Ale ja się niezdrowo prowadzę. A pani doktor ciągle mnie molestuje, by przestać. Straszy, że popijanie prochów winem zabija. Rzuć. Jakby to było takie proste. Czy ja muszę z wszystkiego w życiu rezygnować? I niby po co - by być najzdrowszym nieboszczykiem na cmentarzu? Anielski orszak może i moją przepitą i skofeinowaną duszę jakoś przyjmie. pożyjemy - zobaczymy, jak mawiali starożytni Rosjanie. A właściwie umrę to zobaczę. Tymczasem chyba jednak tam mi się nie śpieszy, bo niby z czym ja stanę wobec Najwyższego? Bez super fury, napakowanego konta w banku? Bez męża? Eee, myślę, że tam gówno to kogokolwiek będzie obchodzić. Z moimi wykorzystanymi talentami? Zdolny jestem, nawet wybitnie, hehe. Tylko nie wszystko realizuję, bom leniwy i bywam niekonsekwentny.
Kolejny łyk kawy i wina. Na razie mi smakuje i jedno i drugie, Choć fajniej byłoby spić kawę i łyknąć winko z bliską osobą. Ehh, no cóż, może mi to niepisane? Wredna towarzyszka samotność dopada czasami jakąś dozą melancholii. Ale się nie daję. W sumie po części sobie tę samotność wybrałem nie do końca wiedząc jak gorzko czasami smakuje.

07.01.2012 :: 10:51 | Link | Komentuj (1)
Z miłością jak z kacem. by ją wyleczyć najlepiej zastosować to samo. tyle, że niekiedy przez to się rzyga.

12.01.2012 :: 17:41 | Link | Komentuj (2)
Dzisiaj doszedłem do nie ciekawego wniosku. Ja chyba jestem uzależniony od alkoholu :(
ponad 3 miesiące codziennie muszę wypić drinka lub lampkę wina, dzisiaj się złapałem, na tym, że piję wódkę z kawą, a konkretnie amaretto :(
Kurcze to uzależnienie?

14.01.2012 :: 16:45 | Link | Komentuj (5)
Depiluje się gorącym woskiem, przeżywam prawdziwe tortury ale jak facet chce mnie bzyknąć to akurat musi mnie boleć głowa!

21.01.2012 :: 17:51 | Link | Komentuj (1)
poschizowana Przytulam i przesyłam Ci buziaka :)

Dzisiejszy dzień:
Kasia: Widziałam Twojego mężusia z jakąś młodą laską, pewnie jest BI, odprowadzał ją do domu
Ja: Skarbie on już jest stary to musi chodzić z laską, seks mnie z nim nie interesuje to niech sobie chodzi, dobrze, że pensje do domu przynosi

22.01.2012 :: 20:51 | Link | Komentuj (6)
Boje się ciszy i boję się samotności, one zmuszają mnie do myślenia o sensie życia

23.01.2012 :: 19:20 | Link | Komentuj (4)
I znowu wieczór... siadam przy stole, butelka nalewki, jego zdjęcie...- piję inni myślą że jestem alkoholikiem a ja po prostu jestem samotny i cierpię na bezsenność

24.01.2012 :: 18:17 | Link | Komentuj (6)
Pukasz do drzwi. Twoja twarz za oknem. Nie potrzebny jest pośpiech i upychanie rzeczy w szafach. Niepotrzebne poczucie zakłopotania z powodu sterty ubrań na krześle. Niepotrzebne najlepsze filiżanki. Niepotrzebne zakłopotanie, że został tylko jeden krakers.WEJDZ. Wstawię wodę. CO słychać u CIEBIE ?

Przy terapeutycznej nalewce czekam na taką sytuacje, nalewka pomaga tylko rano głowa boli, dzisiaj szklanka likieru krówkowego.

25.01.2012 :: 11:04 | Link | Komentuj (8)
Pobudka 8 rano, wpada Dorotka, ja w szlafroku, mam coś ekstra, dostałam wejściówki na siłownie, idziemy dzisiaj o 15, OK idziemy, mam nadzieję, że przeżyje

25.01.2012 :: 17:42 | Link | Komentuj (17)
Dorota cholero jedna!, trzeba było mi arszeniku przynieść a nie te piekielne wejściówki, wszystko mnie boli, widzę tunel a w nim światło, umieram?

27.01.2012 :: 20:04 | Link | Komentuj (1)
NIEDOSZŁY SAMOBÓJCA.
"Właściwością samobójcy jest to, że swoje "ja"
- obojętne, słusznie czy niesłusznie -
odczuwa jako szczególnie niebezpieczny,
niepewny i zagrożony element natury,
że wydaje mu się, iż stale, w sposób niezwykły
jest narażony i wystawiony na niebezpieczeństwo,
tak jak gdyby stał na szczycie skały,
gdzie słabe pchnięcie z zewnątrz
lub drobna słabość od wewnątrz wystarczą,
by strącić go w próżnię."

28.01.2012 :: 16:17 | Link | Komentuj (21)
Tak sobie myślę, ja chyba nigdy nie miałem prawdziwych przyjaciół, może jedna dwie osoby, ale nie więcej, bardzo często za dobro płacono mi złem, wierzę jeszcze w dobrych ludzi....jeszcze...

01.02.2012 :: 23:22 | Link | Komentuj (2)
Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
czy to poważne, czy to pożyteczne —
co świat ma z dwojga ludzi,
którzy nie widzą świata?

Wywyższeni ku sobie bez żadnej zasługi,
pierwsi lepsi z miliona, ale przekonani,
że tak się stać musiało — w nagrodę za co? za nic;
światło pada znikąd —
dlaczego właśnie na tych a nie innych?
Czy to obraża sprawiedliwość? Tak.
Czy narusza troskliwie piętrzone zasady,
strąca ze szczytu morał? Narusza i strąca.

Spójrzcie na tych szczęśliwych:
gdyby się chociaż maskowali trochę,
udawali zgnębienie krzepiąc tym przyjaciół!
Słuchajcie, jak się śmieją — obraźliwie.
Jakim językiem mówią — zrozumiałym na pozór.
A te ich ceremonie, ceregiele,
wymyślne obowiązki względem siebie —
wygląda to na zmowę za plecami ludzkości!

Trudno nawet przewidzieć, do czego by doszło,
gdyby ich przykład dał się naśladować.
Na co liczyć by mogły religie, poezje,
o czym by pamiętano, czego zaniechano,
kto by chciał zostać w kręgu.

Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?
Takt i rozsądek każą milczeć o niej
jak o skandalu z wysokich sfer Życia.
Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy.
Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi,
zdarza się przecież rzadko.

Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej.
Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać.

Wisława Szymborska
1923-2012


04.02.2012 :: 19:41 | Link | Komentuj (11)
Jak mnie denerwują ludzie!, Kupię sobie w sex shopie lalkę i będę z nią rozmawiać, zostanie moją powiernicą a jak mnie wkurwi to spuszczę z niej powietrze i schowam. Chyba mam jakaś huśtawkę hormonalną.
Całuję Was bardzo mocno w serduszka i "liżę w ucho"

05.02.2012 :: 19:57 | Link | Komentuj (10)
Wkurzyłem się na te piekielne babcie kombatantki kurwa mać, do lekarza ledwie idą, siły nie mają ale kłócić się o kolejkę przy kasie to mają siłę.
Dlaczego ja aż tak nienawidzę ludzi którzy wchodzą wyjściem w wychodzą wejściem?
wrrrrrrrrrrrr

07.02.2012 :: 19:15 | Link | Komentuj (1)
wczoraj wieczór
senes 8 saszetek
poranek
sól gorzka 3 porcje
głodówka
na noc gorzka herbata
wago zlituj się jutro i pokarz mniej

08.02.2012 :: 15:21 | Link | Komentuj (4)
Ostatnio mam złe dni, przez ponad rok waga codziennie szła w dół, zeszła ponad 50 kg, a od wczoraj stoi jak zaklęta, źle mi z tym

09.02.2012 :: 19:56 | Link | Komentuj (3)
Paweł: Ty to masz między nogami kostnice!
Ja: O co Ci chodzi????
Paweł: normalnie, wpuszczasz tam tylko sztywnych

11.02.2012 :: 15:48 | Link | Komentuj (5)
Fotele w renowacji, waga poszła w dół, nowa fryzura i nowe okulary.
Jest dobrze

13.02.2012 :: 18:29 | Link | Komentuj (2)
"Świadomość, że gdzieś jest ktoś, kto mimo dzielącej odległości lub nie wyrażonych myśli, wyczuwa Twą obecność, przemienia tę ziemię w raj."(J.W.von Goethe)

13.02.2012 :: 23:53 | Link | Komentuj (5)
Rozmowa matki z synem
M: Ty to jesteś do niczego, zobacz wszyscy sobie radzą, wszyscy coś osiągnęli, a Ty jesteś i będziesz niczym
J: O co Ci kurwa chodzi
M: O to że zmarnowałeś mi życie tym, że się urodziłeś, mogłam usunąć ciążę
J: To płać mi alimenty a się wyprowadzę
M: Odpierdol się
J: Mogłaś mnie oddać może ktoś okazał by mi więcej miłości

Trzaśnięcie drzwi i łzy ot i tak się kończy rozmowa z mamusią

16.02.2012 :: 11:05 | Link | Komentuj (1)
Miłość jest mgłą, która wytwarza się w głowie.
Jeśli owa mgła opada na dół - na serce - następuje pogoda życia;
jeśli pozostaje w głowie - pada deszcz łez.
Miłość jest znamiętnioną przyjaźnią,
uczuciem gwałtownym, burza użyźniającą,
wichrem roznoszącym nasienie życia w najskrytsze zakątki.

19.02.2012 :: 21:19 | Link | Komentuj (0)
Pasja rodzi ponadprzeciętną wrażliwość...
Cierpienie potęguje odpowiedzialność za emocje i uczucia drugiego człowieka ...
Świadomość przytłacza faktem, że człowiek ograniczony hamuje też tego nieograniczonego...
Sam nie wiem, czy najpierw nauczyłem się widzieć uszami, słuchać oczami, dotykać sercem czy przytulać miłością :)
Marzenie, żeby nie przeżyć życia bez miłości... Żeby znaleźć się w odpowiednim miejscu, o odpowiedniej godzinie... Wsiąść do pociągu i jechać do ostatniej stacji, której nazwy nie znam...

27.02.2012 :: 19:02 | Link | Komentuj (5)
Karol: " Do Ciebie się dodzwonić to chyba trzeba dzwonić po babach w szmateksach..."

Karolku :*

04.03.2012 :: 13:01 | Link | Komentuj (2)
Plany 16.03 Warszawa
cel 12 kg w 12 dni (nie ważna czy to będzie woda, gówno czy rozum, liczy się to, że będzie mniej)
Sylwio strzeż się nadlatujemy z kicią

04.03.2012 :: 16:02 | Link | Komentuj (4)
Jak mamy być grzeczni, skoro jak byliśmy mali, to oglądaliśmy Tarzana, który chodził półnago. Kopciuszek wracał o 12.00 w nocy.
Pinokio kłamał. Alladyn był złodziejem. Batman jeździł 320kmh. Królewna Śnieżka mieszkała z 7 chłopakami. Papaj palił fajki i miał pełno tatuaży. Pacman biegał po ciemnej sali i jadł kolorowe pigułki od których dostawał energii. Bolek i Lolek oraz Tola, żyli w trójkącie. Żwirek i Muchomorek byli parą. A Pan Kleks czytał poradniki Młodego Zielarza, Kaczor Donald chodził bez majtek, a Smerfetka była tylko jedna na wioskę a Gumisie piły specjalne napoje, Mała Mi jest agresywna i złośliwa, a Włóczykij - domyślnie ;) był sami wiecie :)

08.03.2012 :: 10:24 | Link | Komentuj (2)
Dziś dzień kobiet! Więc kochana przyjm życzenia moje z rana,
od geja, która wie jak w życiu jest.
Żebyś zawsze piękna była, żebyś nigdy nie przytyła.
By Ci włosy nie wypadły, żeby cycki nie opadały,
dupcia zawsze jędrna była, byś facetów/kobiety wciąż kusiła
Byś kłopotów mało miała, o zmartwieniach nie myślała,
bo pamiętaj, że rozterki źle wpływają nam na nerki.
Więc KOBIETO życzę Ci samych zajebistych dni

13.03.2012 :: 10:03 | Link | Komentuj (1)
Czy gej musi być narcyzem? Przerażają mnie ci normalni, przystojni, uczciwi, lojalni, szczerzy... Ta gama zalet podawana jak w tandetnej reklamie. Ale bardziej przeraża mnie, że sami wierzą własnej propagandzie. Kiedyś mądry człowiek powiedział takie zdanie "powiedz drugiemu o swoich wadach, ograniczeniach... twoją wielkość niech odkrywa sam by mógł się nią autentycznie zachwycić"

13.03.2012 :: 20:52 | Link | Komentuj (4)
Wszystko co dobre jest niemoralne nielegalne albo powoduje tycie....

W co się ubrać na pierwszą randkę z facetem do teatru?

20.03.2012 :: 13:43 | Link | Komentuj (5)
Zakochałem się w Warszawie.
Pierwszy raz w życiu byłem szczęśliwy przez 3 dni, mogłem się ubrać tak jak chciałem, mogłem się uczesać jak chciałem, zachowywać jak chciałem i nikt nie patrzył na mnie jak na dziwadło. Ot co.
Spotkałem cudownych ludzi, i już planuję kolejny wyjazd a nawet myślę aby przenieść się tam na studia.
Dziękuje:
Sylwii i Ani za nocleg
Bastkowi za pokazanie miasta i "Nędzników"
Ludziom których imion nie znam za cudowną zabawę w klubie
Karolowi za to, że nie przyjechał i musiałem ośmielić się wyjść sam "w miasto"
Pozdrawiam serdecznie koleżankę której "ktoś zajebał makijaż" kochanie znajdziemy kiedyś mężów i Ty i ja
Całusy dla wszystkich i do zobaczenia niebawem :*

Ps: Dziękuje starszej Pani z przystanku, za wskazówki:
Ja: Przepraszam którędy do placu Trzech Krzyży?
Pani: Wie Pan co Pan pyta kogoś innego bo ten kościelny i Zbawiciela kościelny i mi się mylą.

Całuję Was w samo serce

Archiwum

2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011



O mnie

Linki

nazwa linku, nazwa linku, nazwa linku, nazwa linku


Layout

Wykonany przez Inez dla Szablony.Blogowicz. Należy również podziękować tej stronie.